Dwa niezwykłe siedmioramienne świeczniki. Jeden w Lund, drugi w Kołobrzegu. Dzieli je ponad 150 lat historii
MYŚLISZ, ŻE TAKI ŚWIECZNIK JEST TYLKO W LUND? NIC BARDZIEJ MYLNEGO! 🇵🇱 W słynnej katedrze w Lund stoi ogromny, siedmioramienny świecznik mający ponad 500 lat. Ale jest coś, co może naprawdę zaskoczyć… W Polsce mamy podobny. I NASZ JEST STARSZY! W Kołobrzegu znajduje się monumentalny siedmioramienny świecznik wykonany w 1327 roku. Ma około 4 metrów wysokości, waży blisko 900 kg i przetrwał prawie 700 lat burzliwej historii Pomorza. Co łączy oba niezwykłe zabytki?
Czy wiecie, że w dwóch katedrach położonych nad Bałtykiem znajdują się niezwykłe, ogromne siedmioramienne świeczniki, których historia sięga średniowiecza?
Jeden zobaczymy w katedrze w Lund w Szwecji, drugi w bazylice w Kołobrzegu w Polsce.
Oba wykonano z metalu, oba mają siedem ramion i oba nawiązują do bardzo starej symboliki. Ale jest coś jeszcze bardziej zaskakującego.
Kołobrzeski świecznik jest starszy. I to o ponad 150 lat.
To jedna z tych ciekawostek, które pokazują, jak bardzo historia Pomorza związana była ze światem północnej Europy.
Świecznik, który ma prawie 700 lat
Zacznijmy od Polski.
W Bazylice Konkatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kołobrzegu znajduje się ogromny siedmioramienny świecznik wykonany w 1327 roku.
Jego autorem był średniowieczny ludwisarz Jan Apengeter (Johannes Apengeter). Według informacji dotyczących zabytku świecznik ma około 4 metrów wysokości, około 3,8 metra rozpiętości ramion i waży około 900 kilogramów.
Pomyślcie o tej dacie.
1327 rok.
W Polsce panował wówczas Władysław Łokietek. Do bitwy pod Grunwaldem pozostawało ponad 90 lat, a większość współczesnych miast i zabytków, które dzisiaj znamy, jeszcze nie istniała w obecnej formie.
A ktoś właśnie wtedy stworzył ogromne dzieło sztuki, które możemy oglądać do dziś.
Kołobrzeska bazylika określa go nawet jako najstarszy zabytek swojego wnętrza i jedyny zachowany tego rodzaju świecznik w Polsce.
A kilkaset kilometrów dalej – Lund
Przenieśmy się teraz na drugą stronę Bałtyku.
W monumentalnej katedrze w Lund w Szwecji znajduje się kolejny niezwykły siedmioramienny świecznik.
Jest młodszy od kołobrzeskiego, ponieważ pochodzi z końca XV wieku. Ma około 3,5 metra wysokości i został wykonany przez Harmena Bonstede z Hamburga.
I tutaj pojawia się bardzo ciekawy szczegół.
Świecznik nie został dostarczony do Lund w całości.
Przywieziono go w częściach, a następnie złożono na miejscu.
Co ciekawe, na samym zabytku zachowały się ślady związane z jego montażem. Można więc powiedzieć, że średniowieczny „instruktaż składania” przetrwał razem z dziełem przez ponad pięć stuleci.
Dlaczego właśnie siedem ramion?
Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to po prostu ogromny świecznik.
Ale jego siedem ramion nie jest przypadkowe.
Forma siedmioramiennego świecznika nawiązuje do menory, czyli siedmioramiennego świecznika znanego ze świątyni jerozolimskiej.
Trzeba jednak zachować tutaj ważne rozróżnienie.
Świeczniki znajdujące się w Lund i Kołobrzegu są chrześcijańskimi dziełami sztuki sakralnej inspirowanymi starą symboliką siedmioramiennego świecznika. Nie są po prostu żydowskimi menorami przeniesionymi do kościołów.
W średniowiecznej sztuce chrześcijańskiej motyw siedmiu ramion otrzymał własną interpretację.
W przypadku kołobrzeskiego zabytku siedem płomieni wiązano między innymi z siedmioma darami Ducha Świętego. Forma świecznika nawiązuje także do symboliki winnego krzewu.
Kołobrzeg – świecznik większy niż niejeden samochód
Kołobrzeski świecznik robi ogromne wrażenie również ze względu na swoją konstrukcję.
Około 4 metrów wysokości i około 900 kilogramów masy oznacza, że nie jest to delikatny przedmiot, który można było po prostu przenieść z miejsca na miejsce.
To monumentalne dzieło średniowiecznego odlewnictwa.
Badania wskazują, że warsztat Jana Apengetera był związany z tradycją północnoniemieckiego, szczególnie lubeckiego, odlewnictwa. Nadal nie ma jednak pełnej pewności, czy świecznik został wykonany bezpośrednio w Kołobrzegu, czy też przywieziono go z Lubeki.
I właśnie tutaj zaczyna się kolejna fascynująca historia.
Bałtyk był wtedy autostradą Europy
Dzisiaj patrzymy na Kołobrzeg, Lund, Lubekę czy inne miasta Pomorza jak na oddzielne miejsca.
W średniowieczu były one jednak elementami ogromnej sieci handlowej Bałtyku.
Kupcy, rzemieślnicy, statki i towary przemierzały setki kilometrów.
W tym świecie Lubeka była jednym z najważniejszych ośrodków Hanzy, a miasta nad Bałtykiem utrzymywały ze sobą intensywne kontakty.
Nic więc dziwnego, że podobne dzieła sztuki pojawiały się w kościołach po obu stronach morza.
Kołobrzeski świecznik jest doskonałym przykładem tego, jak średniowieczne Pomorze było częścią znacznie większego europejskiego świata.
Świecznik w Lund ma swoich „braci”
Co ciekawe, siedmioramienny świecznik w Lund również nie był całkowicie wyjątkowym zjawiskiem.
Podobne monumentalne świeczniki pojawiały się w średniowiecznych katedrach Skandynawii.
Źródła dotyczące katedry w Lund wskazują między innymi na podobne obiekty w katedrach w Aarhus, Ribe, Viborgu i Sztokholmie. Świecznik w Lund jest jednak większy od wymienionych skandynawskich odpowiedników.
To pokazuje, że w średniowiecznej Europie istniała pewna wspólna tradycja artystyczna i liturgiczna, która przekraczała dzisiejsze granice państw.
Lund czy Kołobrzeg – który jest starszy?
Tutaj odpowiedź jest jednoznaczna.
🇵🇱 Kołobrzeg
1327 rok
około 4 metrów wysokości
dzieło Jana Apengetera
🇸🇪 Lund
koniec XV wieku
około 3,5 metra wysokości
dzieło Harmena Bonstede z Hamburga
Kołobrzeski świecznik jest więc ponad 150 lat starszy od tego znajdującego się w katedrze w Lund.
I właśnie dlatego porównanie tych dwóch zabytków jest tak interesujące.
Co ciekawe – oba przetrwały burzliwe dzieje
Kiedy patrzymy dzisiaj na te ogromne świeczniki, łatwo zapomnieć, że przez setki lat świat wokół nich zmieniał się niemal całkowicie.
Zmieniały się granice państw.
Upadały księstwa.
Przechodziły wojny.
Zmieniały się wyznania i sposoby sprawowania liturgii.
Kołobrzeg szczególnie mocno doświadczył historii. Miasto zostało niemal całkowicie zniszczone w 1945 roku, a wiele jego zabytków przepadło bezpowrotnie. Sam świecznik Jana Apengetera należy do tych niezwykłych dzieł, które przetrwały zawieruchę wojenną i zachowały się do naszych czasów.
Dzięki temu możemy dzisiaj stanąć przed dziełem człowieka, który żył prawie 700 lat temu.
Ile takich świeczników zachowało się na świecie?
I tutaj odpowiedź może zaskoczyć.
Nie istnieje kompletna, wiarygodna światowa ewidencja wszystkich zachowanych średniowiecznych siedmioramiennych świeczników.
Dlatego nie można uczciwie powiedzieć, że na świecie zachowało się dokładnie określonych „X” takich obiektów.
Wiemy natomiast, że podobne średniowieczne świeczniki zachowały się w kilku europejskich kościołach i katedrach. Szczególnie interesująca jest grupa obiektów skandynawskich, do której należy świecznik z Lund.
Na tym tle Kołobrzeg jest wyjątkowy – jego świecznik z 1327 roku jest jednym z najwcześniejszych przykładów gotyckiego siedmioramiennego świecznika.
Najważniejszym polskim odpowiednikiem świecznika z Lund jest Kołobrzeg.
I jest to naprawdę niezwykły zbieg okoliczności:
Lund – Szwecja – około 1500 roku.
Kołobrzeg – Polska – 1327 rok.
Dwa miasta nad Bałtykiem. Dwa ogromne siedmioramienne świeczniki. Dwa świadectwa średniowiecznej kultury północnej Europy.
Katedra w Lund i bazylika w Kołobrzegu – warto zobaczyć oba
Jeżeli podczas wycieczki do Szwecji znajdziecie się w Lund, koniecznie zajrzyjcie do katedry. Siedmioramienny świecznik znajduje się w południowym transepcie świątyni i jest jednym z jej najciekawszych średniowiecznych zabytków.
A jeśli podróżujecie po Pomorzu, warto odwiedzić bazylikę w Kołobrzegu.
Bo może się okazać, że nie trzeba płynąć przez Bałtyk, aby zobaczyć podobne dzieło.
Wystarczy pojechać do Kołobrzegu.
I jest w tym coś niezwykłego.
Stojąc przed świecznikiem Jana Apengetera, patrzymy na przedmiot wykonany w 1327 roku.
W Lund możemy zobaczyć jego młodszego, szwedzkiego „krewnego”.
Oba zabytki przypominają nam, że Bałtyk nigdy nie był granicą oddzielającą ludzi. Przez stulecia był raczej drogą, która ich łączyła.
Planujesz wyjazd i chcesz sprawdzić aktualne terminy?
Sprawdź aktualne wycieczki i terminy. Ciekawostki mają inspirować i pokazywać mniej znane fakty, a rezerwację zrobisz na liście ofert.
Powiązane nowinki
Więcej z tej kategorii
Turning Torso w Malmö – Niezwykły Skandynawski Gigant
Odkryj fascynujący Turning Torso w Malmö – najwyższy wieżowiec Skandynawii, który zachwyca swoją architekturą i historią. Dowiedz się, dlaczego warto go odwiedzić!
Malmö Mosque – pierwszy meczet Skandynawii i symbol wielokulturowego Malmö
Na przedmieściach Malmö znajduje się budowla, która zapisała się w historii całej Skandynawii – pierwszy w regionie meczet zaprojektowany i zbudowany od podstaw. Malmö Mosque od 1984 roku łączy skandynawski minimalizm z tradycyjną architekturą islamską, stając się nie tylko miejscem modlitwy, ale też wyraźnym symbolem wielokulturowej tożsamości miasta Malmö.